Poznańskie koziołki

niedziela, 26 lipca 2015

10 najpiękniejszych kamienic poznańskiej "belle epoque"

O
statnie trzy dziesięciolecia XIX wieku i pierwszych kilkanaście lat XX wieku w Europie, przeszły do historii jako „piękna epoka”. Rzeczywiście, czasy były wspaniałe. Nastąpił niesamowity rozwój nauki i techniki, kwitła literatura, sztuka, muzyka, teatr, powstało kino i kabaret. Europa rządziła światem i wszystko wskazywało na to, że dla człowieka nie ma nic niemożliwego. Niestety, wszystko zakończyło się w 1914 roku…

Dla Poznania przełom XIX i XX wieku był wyjątkowo pomyślnym i szczęśliwym okresem. Miasto się bogaciło i przekształcało w nowoczesną i piękną metropolię. Na początku XX wieku rozebrano wały twierdzy, przyłączono Wildę, Łazarz, Jeżyce i część Sołacza, a w końcu zbudowano okazałą Dzielnicę Cesarską z zamkiem, wszak Poznań dostąpił zaszczytu mianowania go miastem-rezydencją cesarza Niemiec. W tym czasie nastąpił prawdziwy boom budowalny, a miasto zaroiło się od okazałych kamienic, których architektura nawiązywała do modnej wówczas secesji, ale także stylów historycznych: gotyku, renesansu, baroku i klasycyzmu. Pragnę dziś zaprezentować 10 najpiękniejszych, moim zdaniem, kamienic z tamtego okresu, choć oczywiście wybór był trudny, bo pięknych kamienic w Poznaniu są setki.

1.      Kamienica przy ul. Strusia 3/3a.
To zdecydowanie najpiękniejsza, najciekawsza, a przy tym stosunkowo mało znana poznańska kamienica. Zbudowano ją ok. 1900 r. dla Margarety Grüder, a autorami projektu byli: Herman Böhmer i Paul Preul. Ta pięciokondygnacyjna kamienica cechuje się wyjątkowo plastyczną fasadą, wykonaną z licowanej cegły. Liczne zdobienia w postaci nadwieszonych balkonów, wykuszy, arkad i ceglanych podpór sprawiają, że budynek wygląda trochę jak średniowieczny zamek, a trochę jako element scenografii filmu historycznego. Doprawdy, chylę czoła przed talentem architektów, potrafiących stworzyć takie architektoniczne arcydzieło. Kamienica Margarety Grüder to klejnot w koronie Łazarza, gdzie przecież nie brakuje okazałych kamienic.

Źródło: Wikimedia.

2. Gmach PZU przy placu Cyryla Ratajskiego 8.
Ten budynek jest nieco odmienny od pozostałych tu opisanych z prostego powodu, jest to bowiem gmach użyteczności publicznej, a nie budynek mieszkalny. Powstał w latach 1896 - 1897 w miejscu dawnej rekwizytorni Teatru Miejskiego, a autorem projektu był Paul Hirschberger. Początkowo gmach był przeznaczony dla Prowincjonalnej Ubezpieczalni Ogniowej, obecnie jest on siedzibą PZU. Budynek nawiązuje do renesansu niderlandzkiego. Wysokie szczyty, okazały dach, efektowne obramienia okien i portali, a o tego zdobienia z czerwonej cegły sprawiają, że to jedna z najbardziej oryginalnych poznańskich kamienic. Trudno znaleźć w Poznaniu podobny budynek, a do tego ciekawie kontrastuje z sąsiednimi, socrealistycznymi kamienicami.

Źródło: Wikimedia.

3. Kamienica przy ul. Dąbrowskiego 49.
Ulica Dąbrowskiego jest główną ulicą Jeżyc i jedną z najdłuższych w Poznaniu.  Zabudowana jest w dużej mierze przez kamienice secesyjne, a także dawne zagrody bambrów i należące niegdyś do nich damy szachulcowe. Jednakże, przy Rynku Jeżyckim znajduje się kamienica, która przyciąga wzrok nie tylko swą wielkością i rozmachem architektonicznym, ale także tym, że nawiązuje raczej do renesansu północnego, niż secesji, jak sąsiednie budynki, choć jej fasadę zdobi okazały wykusz. Ta siedmiokondygnacyjna kamienica powstała na początku XX wieku, a więc w czasie, kiedy Jeżyce był już częścią Poznania. Wybrałem ją dlatego, że, moim zdaniem, najlepiej symbolizuje radość życia i optymizm ówczesnych mieszkańców Poznania.

Źródło: Wikimedia.

4. Kamienica przy ul. Matejki 50.
Sporządzając listę najpiękniejszych poznańskich kamienic, nie sposób pominąć ulicy Matejki na Łazarzu. Tu aż roi się od architektonicznych dzieł sztuki. Doprawdy, jedna kamienica jest piękniejsza od drugiej, a jedną z najpiękniejszych jest budynek pod numerem 50, na rogu z ul. Wyspiańskiego. Trzykondygnacyjna, przypominająca pałac kamienica, pochodzi z początków XX wieku i została zaprojektowana przez samego Maxa Johowa, prawdopodobnie dla siebie samego. Johow był właścicielem większego terenu w okolicy, nazwanego stąd Johow-Gelände i autorem projektów wielu kamienic w Poznaniu. Ukończył też słynną Politechnikę w Charlottenburgu, a warto wiedzieć, że większość architektów działających wtedy w Poznaniu i to zarówno Polaków, jak i Niemców, była absolwentami tej uczelni. Kamienica przy Matejki 50 zawiera w sobie elementy nawiązujące do wielu stylów, ale dominuje w niej neobarok.

Źródło: Wikimedia.

5. Kamienica przy ul. Szkolnej 5.
Okazałe kamienice powstawały nie tylko w dzielnicach nowo przyłączonych do Poznania, ale także w ścisłym centrum. Jedna z takich kamienic powstała w 1905 r. i stoi przy ul. Szkolnej 5, zajmując równocześnie cały kwartał pomiędzy ulicami: Szkolną, Gołębią i Wrocławską. Budynek ten zbudowano dla Jana Deierlinga, potomka Bambrów, kupca zajmującego się handlem artykułami żelaznymi. Kamienica, to doskonały przykład secesji z bogato zdobioną fasadą i dużym podwórzem. Dolne kondygnacje przeznaczono na cele handlowe, a górne na mieszania.    

Źródło: Wikimedia.

6. Kamienica przy ul. Matejki 58.
Ponownie wracamy na ulicę Matejki, która według mnie jest jedną z najładniejszych i najciekawszych ulic w Poznaniu. Spośród wielu okazałych kamienic, wzrok przyciąga ta pod numerem 58. Zbudowano ją w 1904 r. według projektu Emila Asmusa, który był drugim, obok Johowa, twórcą wielu luksusowych kamienic przy ulicy Matejki, która w czasach pruskich nazywała się Nowoogrodowa. Opisywana kamienica cechuje się niezwykle plastyczną, spokojną fasadą, nawiązującą do baroku. Ta kamienica, jak i pozostałe przy tej ulicy, były budowane bez oficyn, za to z bogato zdobionymi klatkami schodowymi. Mieszkania w takich kamienicach składały się nieraz z pięciu-sześciu pokoi, a łączna powierzchnia mieszkań z reguły nie była mniejsza niż 250 m².

Źródło: Wikimedia.

7. Kamienica przy ul. Niegolewskich 8.
Na początku XX w., przy obecnej ulicy Niegolewskich, właściciel cegielni Jan Suwalski zażyczył sobie mieć kamienicę, która rozmachem, pięknem fasady i luksusem nie będzie ustępowała innym, podobnym gmachom w Poznaniu. Nie udało mi się znaleźć nazwiska architekta, ale inwestor nie miał chyba powodu do narzekań. Fasada nawiązująca wyraźnie do baroku. To prawdziwe arcydzieło, widać tu dbałość o detale. Niezwykły efekt dają wykusze, balkony i dekoracje okien, a całość idealnie z sobą harmonizuje.

Źródło: Wikimedia.

8. Kamienica przy ul. Chełmońskiego 22.
Jak widzieliśmy powyżej, architekci i przedsiębiorcy budowlani często wznosili kamienice dla siebie. Tak było także w przypadku kamienicy przy ul. Chełmońskiego 22 (ówczesnej ul. Helmholtza). W latach 1901 - 1908 działała w Poznaniu spółka architektów Paula Lindnera i Karla Roskama. Właśnie Roskam postanowił zbudować sobie swoją własną kamienicę. Zaprojektowany przez niego sześciokondygnacyjny gmach wyróżnia się spokojem i dyskretną elegancją. Dekoracja nawiązuje do baroku. Nie jest to może tak efektowna dekoracja jak w przypadku innych kamienic, ale trzeba przyznać, że budynkowi Roskama charakteru i uroku nie brakuje. Warto dodać, że architekci: Lindner i Roskam są autorami wielu luksusowych kamienic przy obecnych ulicach: Mickiewicza, Jackowskiego i oczywiście Matejki.

Źródło: Wikimedia.

9. Kamienica przy ul. Roosevelta 9/10.
Pisząc o poznańskich kamienicach nie sposób pominąć wielkich kamienic secesyjnych przy ul. Roosevelta. Jedna z najbardziej okazałych mieści się pod numerami 9 i 10. Ta wielka kamienica z mieszkaniami do wynajęcia, była dziełem Hermana Böhmera i Paula Preula i powstała w 1904 r. To co świadczy o jej wyjątkowości, to niezwykle urozmaicona fasada z wieżyczkami, wykuszami, niszami balkonów, a zwłaszcza dekoracjami w kształcie wijących się roślin, tak charakterystycznymi dla secesji. Ta i sąsiednie kamienice stanowią nie tylko ozdobę, ale także najważniejszy element architektoniczny tej części miasta.

Źródło: Wikimedia.

10. Kamienica Towarzystwa Ubezpieczeniowego Union przy Placu Wolności 14.
Jednym z najwybitniejszych polskich architektów działających w Poznaniu pierwszej połowie XX wieku, był bez wątpienia Roger Sławski, absolwent Politechniki w Charlottenburgu. Jak wielu jego kolegów po fachu z tego okresu, on także czerpał ze stylów historycznych, a uwielbiał zwłaszcza barok i klasycyzm. Jednym z jego najdoskonalszych dzieł jest kamienica Towarzystwa Ubezpieczeń „Union”, znajdująca się na rogu Placu Wolności i ulicy 3 Maja. Ta niezwykła, pięciokondygnacyjna kamienica nawiązuje do architektury drugiej połowy XVIII wieku. To co najbardziej rzuca się w oczy kiedy staniemy przed budynkiem, to ciekawa fasada o lekko falującej linii, urozmaicona niszami balkonów, pilastrami i gzymsami. Warto wiedzieć, że w okresie międzywojennym miał tu siedzibę słynny kabaret „Klub Szyderców Pod Kaktusem”.

Źródło: Wikimedia.

Zdaję sobie sprawę, czy to zaledwie niewielka cząstka spośród wielu okazałych poznańskich kamienic przełomu XIX i XX wieku. Wybrałem jednak takie przykłady dzieł architektury, które, moim zdaniem, najlepiej reprezentują epokę i ukazują bogactwo środków wykorzystywanych przez ówczesnych twórców.

Źródło:

M. Libicki, Poznań. Przewodnik, Poznań 1997. 

3 komentarze:

  1. Świetne zestawienie. Kamienica przy Strusia 3 zachwycała mnie już w dziecinstwie, kiedy odwiedziałam mieszkającą wówczas na Łazarzu rodzinę; piękna w każdym calu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda tylko, że kamienica na ulicy Roosevelta jest w najgorszym stanie spośród wszystkich przedstawionych. Z resztą sąsiednie też. Mogłoby to wyglądać znacznie lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...