Poznańskie koziołki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 września 2018

Kaisergarten, czyli niezwykły poznański teatr variété

P
rzełom XIX i XX wieku to coraz większa „demokratyzacja” kultury. Europejska klasa średnia szukała lekkiej i łatwej rozrywki, ale w dobrym guście. Odpowiedzią na te potrzeby były teatry variété, czyli mówiąc po polsku, teatry rozmaitości.

niedziela, 28 czerwca 2015

"Naród Sobie", czyli narodziny i pierwsze lata Teatru Polskiego w Poznaniu

W
 ubiegłą niedzielę, 21 czerwca, minęło 140 lat od otwarcia Teatru Polskiego w Poznaniu. Już od dawna nosiłem się z zamiarem napisania tekstu o historii tej szacownej instytucji. Trudno wyobrazić sobie lepszy pretekst do jego napisania, niż okrągła rocznica założenia teatru, nawet jeśli miało to miejsce tydzień temu.

niedziela, 25 listopada 2012

Roman Wilhelmi - wybitny aktor z Poznania

Od kilku tygodni możemy w Poznaniu cieszyć się pomnikiem wybitnego aktora-poznaniaka, Romana Wilhelmiego. Chyba nikomu tej postaci przedstawiać nie trzeba, ale warto przypomnieć jego biografię. Zadania tego podjął się współpracownik "Poznańskich Historii", miłośnik talentu Wilhelmiego i początkujący, acz utalentowany artysta-fotografik, Pan Lucjan Moros. Pan Lucjan opublikował już na tym blogu dwuczęściowy tekst o historii Warty Poznań oraz przygotował fotorelację z uroczystości odsłonięcia pomnika Romana Wilhelmiego. Serdecznie zapraszam do lektury tego bardzo ciekawego tekstu.

"Jako dziecko chciał być marynarzem lub lotnikiem. Został jednym z najwybitniejszych polskich aktorów,

niedziela, 15 lipca 2012

Poznański debiut Władysława Hańczy


Wszyscy chyba znamy trylogię komediową Sylwestra Chęcińskiego: Sami swoi (1967), Nie ma mocnych (1974), Kochaj albo rzuć (1977) i niezapomniany duet dwóch zadziornych i niezwykle upartych zabużańskich chłopów, którzy usiłują na nowo zorganizować sobie życie na Ziemiach Odzyskanych, czyli Kargula i Pawlaka. W roli Władysława Kargula wystąpił Władysław Hańcza, wybitny i charakterystyczny aktor, który miał zostać… inżynierem włókiennictwa i niejako przez przypadek został aktorem teatralnym i filmowym, a później również reżyserem i wykładowcą Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Decyzję o wyborze aktorskiej kariery podjął Hańcza w Poznaniu, do którego trafił również przez czysty przypadek. Tutaj też zadebiutował i zdobył pierwsze doświadczenia na teatralnych deskach.

Władysław Hańcza, źródło: www.e-teatr.pl

Rola Kargula we wspomnianej już trylogii komediowej, nie była jedyną wielką kreacją tego aktora. W filmie zadebiutował on w 1947 roku. Szerszej publiczności znany jest głównie z drugoplanowych ról w filmach i serialach.

niedziela, 9 października 2011

Dzieje poznańskiej sceny operetkowej


Niezależnie od tego, czy jesteśmy miłośnikami muzyki operetkowej i musicali, czy też nie, każdy z nas z pewnością słyszał najpopularniejsze „hity” tego właśnie gatunku muzycznego, którego Jerzy Waldorff nazwał ”lekkomyślną siostrą opery”, jak chociażby: Co się dzieje, oszaleję, Wielka sława to żart, Usta milczą, dusza śpiewa, Bo to jest miłość, Artystki, artystki, artystki z varieté, Graj Cyganie, Ach jedź do Varašdin czy też Miłość, to niebo na ziemi. Autor niniejszych słów sam zalicza się do grona wielbicieli zarówno muzyki operowej, jak i operetkowej, więc listę tych szlagierów mógłby jeszcze wydłużyć, ale nie miejsce i czas po temu...  

Teatr Muzyczny w Poznaniu, źródło: Wikimedia.

Operetka narodziła się w połowie XIX wieku w Paryżu. Jest to gatunek sceniczny, spokrewniony z operą, charakteryzującym się lekką, melodyjną muzyką i komediową akcją. Gatunkami bardzo zbliżonymi do operetki są: wodewil, singspiel (śpiewogra), musical i opera komiczna. Paryż przez wiele lat był europejską

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Występy Heleny Modrzejewskiej na scenach poznańskich teatrów


Mimo, że początki teatru sięgają starożytnej Grecji, to aktor jako zawód, zaistniał dopiero w wieku XVI w Anglii. Przez wiele wieków jednak, aktorstwo uważano za profesję godną pogardy. Teatr jako taki, cieszył się ogromną popularnością, zwłaszcza wśród warstw wyższych, ale grających na scenie uważano za ludzi o co najmniej wątpliwej kondycji moralnej. Aktorzy byli przedstawiani jako włóczędzy i błaźni, przesiadujący przez większość dnia w karczmach i domach publicznych, gdzie oddawali się rozpuście i pijaństwu. Aktorki zaś uważano za kobiety niewiele lepsze od prostytutek. Przysłowiowe stały się „zabawy” młodych arystokratów i innej „złotej młodzieży” z aktorkami i baletnicami. Żaden szanujący się ojciec rodziny nie wydałby dobrowolnie córki za aktora, a syna za aktorkę. Przyczyniły się do tego wydatnie Kościoły i to zarówno protestanckie, jak i katolicki. Duchowni za jedyne sztuki, godne chrześcijanina, uważali widowiska

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...