Poznańskie koziołki

niedziela, 2 czerwca 2013

Fort VIIa - militarna przeszłość, "biurowa" przyszłość

Agnieszka Wiśniewska - specjalistka od wojskowej przeszłości Poznania, osoba, której Czytelnikom nie trzeba już przedstawiać, obdarzyła nas dziś kolejnym artykułem, którego bohaterem jest Fort VIIa. Zapraszam do lektury tego ciekawego tekstu, wzbogaconego zdjęciami wykonanymi przez Autorkę.

Fot. A. Wiśniewska.

"27 i 28 kwietnia 2013 roku w ramach akcji „Poznań za pół ceny” odbył się już kolejny, V Forteczny Weekend. Impreza cieszy się z roku na rok coraz większą popularnością. W tym roku, przybyły tłumy zwiedzających. Choć pogoda była średnia, ludzi chętnych do zobaczenia fortu było chyba więcej niż na poprzednich takich spotkaniach. Być może to za sprawą samego obiektu; a mowa tu o Forcie VIIa na

niedziela, 26 maja 2013

Od Wszechnicy Piastowskiej do Uniwersytetu Poznańskiego


Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu to jedna z czołowych uczelni w Polsce. Przez prawie sto lat, od chwili jego założenia, mury poznańskiej Alma Mater opuściło wielu wybitnych ludzi, wykładały tu legendy nauki polskiej, a doktorami honoris causa tej szacownej uczelni są m. in.: Maria Skłodowska-Curie, Ignacy Jan Paderewski, Ferdynand Foch, Józef Piłsudski, Ignacy Mościcki, Jan Nowak Jeziorański, Krzysztof Penderecki, Stefan Stuligrosz, Wisława Szymborska i Jan Paweł II. Uniwersytet często zmieniał swą nazwę. Najpierw była to Wszechnica Piastowska, a od 1920 roku – Uniwersytet Poznański. W 1955 roku, wybitny historyk, prof. Janusz Pajewski, zaproponował jako patrona uczelni Adama Mickiewicza, gdyż mało brakowało, a jej patronem zostałby… Feliks Dzierżyński, tak przynajmniej chciały władze komunistyczne. Na szczęście, Adam Mickiewicz był do przyjęcia dla wszystkich. Przyjrzyjmy się zatem, jak wyglądały

wtorek, 21 maja 2013

To już 2 lata...


Dokładnie 2 lata temu, niewielkim wpisem o pochodzeniu nazwy „Poznań”, blog „Poznańskie Historie” zainaugurował działalność. Początkowo umieszczałem codziennie krótkie notki, mające charakter ciekawostek i sensacyjek. Później, stopniowo, posty stawały się coraz dłuższe i bardziej poważne (choć mam nadzieję, że nie nudne), ale za to ukazywały się rzadziej. Tak doszedłem do jednego rozbudowanego tekstu na tydzień, zamieszczanego zwykle w niedzielę. Bardzo się cieszę, że blog spodobał się czytelnikom, poznaniakom i wszystkim zainteresowanym historią Poznania, o czym świadczy wzrastająca z miesiąca na miesiąc liczba odsłon (obecnie to ok. 12 - 15 tys. na miesiąc). O popularności bloga świadczy też obecność kilkunastu artykułów z niego, opublikowanych na portalach internetowych: wykop.pl i strims.pl. Linki do adresu „Poznańskich” umieszczono też na kilkunastu innych blogach, niekoniecznie związanych z historią Poznania, jak chociażby: „Ale Historia”, „Zapiski z Granitowego Miasta” (autorstwa słynnego Mateusza

niedziela, 19 maja 2013

Książę Przemysł I - ojciec Poznania


Książę wielkopolski Przemysł I miał tego samego pecha, co król Macedonii Filip II. Obaj bowiem z czasem zostali przyćmieni przez swych niezwykłych synów. W przypadku Filipa był to Aleksander Wielki, zaś Przemysła I przerósł sławą jego pogrobowy syn i następca – król Przemysł II. Przemysł I był jednak władcą wybitnym, który doprowadził Wielkopolskę do rozkwitu gospodarczego i kulturalnego, a do najważniejszych osiągnięć tego władcy należy bezspornie lokacja Poznania na prawie niemieckim w 1253 roku. Przemysł żył jednak krótko, bo zaledwie 36-37 lat i w przeciwieństwie do syna, nie osiągnął korony, nie zginął tragicznie i nie został posądzony o zamordowanie żony, a to spowodowało, że historycy i literaci woleli zajmować się raczej Przemysłem II, niż jego ojcem. Nie mniej jednak, kiedy określamy Poznań mianem „Grodu Przemysła”, to mamy myśli właśnie Przemysła I. Pragnę więc przybliżyć Czytelnikom osobę

niedziela, 12 maja 2013

Medycyna i higiena w Poznaniu XIX stulecia


Wiek XIX przyniósł ogromny postęp w dziedzinie medycyny, higieny i farmacji. Można by długo wymieniać osiągnięcia na tym polu, dość wspomnieć chociażby o rozwoju chirurgii, mikrobiologii, czy powstaniu szpitali, jako profesjonalnych ośrodków intensywnego leczenia. Co prawda, antybiotyki odkryto dopiero w XX wieku, ale zaczęto już stosować środki antyseptyczne. Zniknęło także zagrożenie epidemią czarnej ospy, dzięki upowszechnieniu się szczepień, ale grozę „morowego powietrza” zastąpił strach przed cholerą, tyfusem i gruźlicą, którą nazywano też suchotami, bądź chorobą płucną lub piersiową. W dziewiętnastowiecznej literaturze i licznych dziełach operowych, niejeden bohater umierał na gruźlicę, która wbrew pozorom, nie była tylko chorobą dotykającą biedotę. Umarli na nią m. in. Fryderyk Chopin, a także wielce zasłużeni dla Poznania lekarze i społecznicy – Karol Marcinkowski i Ludwik Gąsiorowski. Dziewiętnaste stulecie, to także rozwój profilaktyki i odkrycie, jak wielkie znaczenie dla zdrowia ma higiena

wtorek, 7 maja 2013

28. Dni Ułana 2013 - fotorelacja Agnieszki Wiśniewskiej


Kilkanaście dni temu odbyły się kolejne, już 28 poznańskie Dni Ułana, cieszące się z roku na roku coraz większą popularnością. Tegoroczne święto 15. Pułku Ułanów Poznańskich, odwiedziła Pani Agnieszka Wiśniewska, która jest nie tylko najbardziej aktywną współpracowniczką „Poznańskich Historii”, ale też zapaloną miłośniczką militariów i historii wojskowości. Pani Agnieszka była uprzejma podzielić się z nami wrażeniami z Dni Ułana, a także zaprezentować kilkadziesiąt zdjęć, wykonanych podczas tej imprezy. Zapraszam do czytania, a przede wszystkim oglądania.

„W życiu każdego przedwojennego pułku ważnym i bardzo uroczystym wydarzeniem było święto pułkowe. Czas, w którym to święto przypadało był związany z tradycjami i historią danej jednostki. 15. Pułk Ułanów Poznańskich swe święto obchodził na pamiątkę pierwszej dekoracji Sztandaru Pułku Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego „Virtuti Militari” za męstwo Ułanów w wojnie polsko – bolszewickiej. Dekoracji

niedziela, 28 kwietnia 2013

"Błazeńskie urządzenie", czyli historia poznańskich koziołków


Koziołki, trykające się codziennie w samo południe na wieży zegarowej ratusza, to jeden z najważniejszych symboli Poznania. Widowisko to stanowi nie lada atrakcję turystyczną i frajdę dla dzieci. Bywa, że na zimę są ubierane w stroje św. Mikołaja, a czasem w barwy „Kolejorza”. Koziołki jakie znamy obecnie, czyli wykonane z żelaza, pomalowane na biało, ze złoconymi bródkami i rogami, bodące się nad zegarem, mają jednak zaledwie… sto lat. Wiadomo ze źródeł, że „urządzenie błazeńskie” w postaci koziołków, zainstalowano na wieży ratuszowej w połowie XVI wieku, w trakcie przebudowy ratusza po wielkim pożarze miasta w 1536 roku. Z czasem urządzenie zostało zdemontowane i popadło w zapomnienie. Pamięć o nim przywrócili niemieccy uczeni w trakcie przygotowań do renowacji ratusza na przełomie XIX i XX wieku. Odkryli oni w zapiskach źródłowych informację o zainstalowaniu urządzenia oraz kontrakt z jego twórcą. Postanowili więc przywrócić tę tradycję. Koziołki po raz pierwszy po wielowiekowej przerwie,

niedziela, 21 kwietnia 2013

Poznańska Gra Liczbowa "Koziołki"


Współpracownicy „Poznańskich Historii” wykazują ostatnio wyjątkową aktywność, co bardzo mnie cieszy i dodaje skrzydeł. To wspaniale, że młodzi autorzy chcąc spróbować swoich sił, poświęcając swój cenny czas na pisanie. Dziś tekst autorstwa znanego Czytelnikom kolegi Lucjana Morosa. Przypomnę tylko, że Pan Lucjan pisał już o historii Warty Poznań, zrobił zdjęcia z uroczystości odsłonięcia pomnika Romana Wilhelmiego i przedstawił życiorys tego ostatniego. Tym razem Pan Lucjan napisał o grze liczbowej „Koziołki”, z pewnością doskonale znaną nieco starszym poznaniakom. Historia tego lokalnego „Totolotka” jest niezwykle interesująca, a do tego autor wzbogacił artykuł swoimi zdjęciami, wykonanymi w poznańskim Archiwum Państwowym. Zapraszam więc do lektury, oddając głos Lucjanowi.
    
„Już od przeszło roku święcą w Polsce triumfy gry liczbowe. Ich popularność przeszła wszelkie

niedziela, 14 kwietnia 2013

Hipodrom Wola - tradycja i teraźniejszość


Dziś prezentuję kolejny tekst autorstwa dobrze już Państwu znanej Agnieszki Wiśniewskiej. Tym razem Pani Agnieszka zabierze nas w świat wyścigów konnych, odbywających się ongiś na hipodromie, znajdującym się na poznańskiej Woli. Zapraszam do lektury.

„Już w XIX wieku wyścigi konne były w Poznaniu bardzo popularne i miały swoją tradycję. Odbywały się między Drogą Dębińską a Wartą na „łąkach Dębińskich”, gdzie znajdował się tor wyścigowy. Na początku organizatorem wyścigów konnych było Towarzystwo ku Ulepszaniu Hodowli Koni, Bydła i Owiec w Wielkim Księstwie Poznańskim. Kiedy w 1863 roku Towarzystwo zakończyło swoją działalność, wyścigi odbywały się sporadycznie. Ich regularność wznowiło w 1880 roku niemieckie Posener Rennverein czyli Poznańskie Towarzystwo Wyścigowe. Dzierżawa za grunt, na którym znajdował się tor, a także usuwanie szkód spowodowanych wylewami Warty było bardzo kosztowne. Towarzystwo postanowiło przenieść tor

niedziela, 7 kwietnia 2013

Halo, halo, tu Radio Poznań!


Pomimo wszechpotężnego Internetu i telewizji, radio nadal jest jednym z najważniejszych mediów w życiu człowieka. Co prawda, dziś słuchamy radia głównie dlatego, że lubimy „żeby coś nam grało” w pracy, podczas prac domowych, czy w samochodzie. Zwyczaj zasiadania całych rodzin przy odbiornikach, aby posłuchać ciekawego słuchowiska, koncertu, czy reportażu, należy już raczej do przeszłości, nie mniej jednak, jest jeszcze za wcześnie na wieszczenie końca tego medium. Przyjrzyjmy się zatem pasjonującym początkom radia w stolicy Wielkopolski.

Odbiornik radiowy z 1932 r., źródło: Wikimedia.

Za ojca radia uchodzi Włoch Guglielmo Marconi, który wykorzystując doświadczenia niemieckiego fizyka Heinricha Rudolfa Herza z falami elektromagnetycznymi, dokonał transmisji sygnału na odległość 10 metrów w 1894 roku. Równocześnie w Rosji, niezależnie od Marconiego, udane doświadczenia z transmisją sygnału przeprowadził Aleksander Popow. Nie byłoby jednak radia, gdyby nie prace serbskiego inżyniera Nikoli

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...