Chwaliszewo,
jedna z najbardziej charakterystycznych dzielnic Poznania, w latach 1444 – 1800
była odrębnym miastem, należącym do poznańskiej kapituły katedralnej. Powstało
ono na wyspie położonej pomiędzy rozlewiskami Warty i posiadało przez wieki
specyficzny klimat i, co tu dużo mówić, nie cieszyło się dobrą sławą.
Zawdzięczało to głównie słynnym „juchtom”, czyli swego rodzaju romantycznym
chuliganom, którzy przesiadywali w miejscowych knajpach, a swoje porachunki
załatwiali za pomocą pięści i noża. Przypominali oni nieco lwowskich batiarów.
Po włączeniu w granice Poznania w 1800 roku, skończyła się historia miasta
Chwaliszewa, które odtąd stało się rzemieślniczą, a później robotniczą
dzielnicą. Dziś sława Chwaliszewa mocno już przebrzmiała, a sama dzielnica leży
na uboczu i jest omijana przez turystów, sama zresztą mocno podupadła. O ile
jednak ciężko sobie wyobrazić Poznań bez Wildy, Jeżyc, czy Łazarza, tak nie
sposób mówić o Poznaniu, pomijając Chwaliszewo. Pora więc opowiedzieć o tym
miejscu, zwanym też