Poznańskie koziołki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rataje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rataje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 maja 2014

Co kryje park na osiedlu Czecha? Pruskie umocnienia wśród ratajskich bloków!

Dziś mam przyjemność zaprezentować kolejny artykuł autorstwa Agnieszki Wiśniewskiej, która jest już doskonale znana wszystkim stałym czytelnikom „Poznańskich Historii”.

D
zisiejsze osiedla bloków na Ratajach powstały na dawnym obszarze fortecznym należącym do Twierdzy Poznań. Obiekt, którego dotyczy ten tekst, znajduje się na terenie nieistniejącej już obecnie wsi Chartowo. W czasie, kiedy został zbudowany, były to przedpola Poznania, lecz teraz po rozbudowie miasta i wchłonięciu okolicznych wsi znajduje się w jego granicach.

niedziela, 7 lipca 2013

Podróż sentymentalna kolejką wąskotorową - kiedyś czasy świetności, a dziś pozostałości i wspomnienia

Dziś kolejny artykuł pióra Agnieszki Wiśniewskiej. Agnieszka tym razem zajęła się „wakacyjnym” tematem, jakim jest historia kolei wąskotorowej, które wiodła niegdyś z Poznania do Środy Wielkopolskiej przez Kobylepole. Do dzisiaj spacerując po Kobylimpolu i Chartowie, można znaleźć pozostałości po torowisku tej właśnie kolejki. Zapraszam do lektury.

„Spacerując po Ratajach i okolicach widzimy, że w niektórych miejscach drogę przecinają nam tory kolejowe. Często zniszczone i widać, że nieużywane od dawna. Zainteresowało mnie, kto je zbudował, jakie pociągi tędy jeździły i co przewoziły. Zaczęłam więc poszukiwania. Informacje, które znalazłam doprowadziły mnie do Kobylegopola i pozostałości stacji kolei wąskotorowej. Kolejka ma swoją historię, która rozpoczyna się w 1892 roku, kiedy to władze pruskie wprowadziły ustawę dotyczącą kolei lokalnych. Wiązał się z nią wzrost gospodarczy kraju poprzez rozwój linii kolejowych dostarczających towary i surowce do zakładów przemysłowych. Ta właśnie wspomniana ustawa zapoczątkowała budowę Średzkiej

niedziela, 17 marca 2013

Świat, którego już nie ma - Bambrzy na poznańskich Ratajach

Dziś, po raz kolejny mam przyjemność zaprezentować tekst Pani Agnieszki Wiśniewskiej – absolutnej rekordzistki jeśli chodzi o liczbę publikowanych artykułów na tym blogu! Tym razem Pani Agnieszka napisała bardzo osobisty tekst poświęcony Ratajom – dzielnicy, z którą jest związana od wielu lat. Będzie to historia o rodzinach bamberskich, które zamieszkiwały Rataje i Żegrze - te podpoznańskie niegdyś wsie. Pani Agnieszka przedstawiła nie tylko historię bamberskiego osadnictwa na tym terenie, ale także opisała ich zwyczaje, życie codzienne i ocalałe budynki, które zresztą sama sfotografowała. Tekst jest dość długi, ale też niezwykle interesujący. Zapraszam więc do lektury.  
    
„Mój związek z Ratajami rozpoczął się czternaście lat temu. Od samego początku spacerując między betonowymi budynkami tu i ówdzie zauważałam nie pasujące do blokowiska ciekawe obiekty. Dla tych co nie pochodzą z Poznania lub nie znają historii dzielnicy napiszę, że nie wyrosła ona na pustkowiu lecz w

wtorek, 29 listopada 2011

Most znany i nieznany


Tym mostem przejeżdżają codziennie tysiące poznaniaków i to zarówno samochodami, jak i tramwajami. Łączy on Górny i Dolny Taras Rataj z Wildą. Można z niego podziwiać wspaniałą panoramę brzegów Warty, malowniczo porośniętych drzewami i krzewami. Mimo to rzadko kiedy widać na nim pieszych. Bez tego mostu mieszkańcy Rataj, pracujący na Wildzie, Górczynie, Łazarzu i Junikowie, nie wyobrażają sobie chyba życia codziennego. Sam autor poniższych słów przejeżdża przez ten most dwa razy dziennie: do- i z pracy. Jest to także jeden z najnowocześniejszych mostów w Poznaniu, a mimo to, nie jest on tak znany i podziwiany jak most Św. Rocha, czy most Jordana. Nie jest on także wpisany w krajobraz Śródmieścia, jak mosty: Bolesława Chrobrego, Mieszka I, czy Królowej Jadwigi. Stoi zupełnie na uboczu. Mowa tu o moście Przemysła I.

Most Przemysła I, źródło: Wikimedia.

Pierwsze projekty tego mostu powstały już w okresie międzywojennym, z pewnym wyprzedzeniem w

czwartek, 3 listopada 2011

Jak budowano Rataje


Rataje, i to zarówno górny, jak i dolny taras, to dziś jedno z  najbardziej zaludnionych części Poznania. Wielu mieszkańcom stolicy Wielkopolski teren ten kojarzy się przede wszystkim z bezdusznymi blokowiskami. Nie jest to do końca prawda, choć autor poniższych słów nie jest całkiem obiektywny, gdyż sam mieszka na Górnym Tarasie Rataj i bardzo sobie ceni ten zakątek. Są i tacy, którzy złośliwie podważają „poznańskość” Rataj, zapominając, że sama wieś została wymieniona już w przywileju lokacyjnym z 1253 roku, a w 1925 roku teren ten został włączony w granice administracyjne Poznania. Przypomina mi się jedna z audycji z serii Blubry Starego Marycha, kiedy to Marych wraz z swoim „kuzajem Biniem” spotykają w lesie na grzybach zabłąkanego grzybiarza, który rozpaczliwie prosi ich o wskazanie miejsca, z którego odchodzi jakiś autobus do Poznania  albo chociaż na Rataje... Tyle tytułem wstępu, a teraz zapraszam do lektury tekstu, w którym opowiem krótką historię budowy osiedli na obu tarasach Rataj – górnym i dolnym. Jak to zwykle bywa,

sobota, 27 sierpnia 2011

Most Królowej Jadwigi


Warta i jej dopływy są nierozerwalnie związane z Poznaniem. Wody tej rzeki były jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Błogosławieństwem, gdyż dostarczały ryb, napędzały turbiny młynów wodnych i umożliwiały żeglugę. Przekleństwem, bo Warta występowała regularnie z brzegów, zalewając Poznań i jego przedmieścia. Podczas powodzi często dochodziło do zniszczenia mostów, co bardzo utrudniało komunikację i dowóz żywności z podmiejskich wsi.

Most Królowej Jadwigi. Źródło: Wikimedia.

Mieszkańcy podmiejskiej wsi Rataje, która stanowiła duże zaplecze żywnościowe Poznania, przybywali do miasta przez most Wielki, zwany też Łaciną, który znajdował się w miejscu obecnego mostu św. Rocha. Most ten istniał od ok. 1450 do 1771 roku. Oczywiście co jakiś czas bywał znoszony przez spiętrzone wody Warty, ale zaraz potem bywał odbudowywany. Został on zniszczony w 1772 roku przez oblegające Poznań wojska pruskie. Odtąd mieszkańcy Rataj musieli iść do miast ok. 5 km, przez obecną ulicę

niedziela, 21 sierpnia 2011

Bułgarzy w Poznaniu


Kabaczki, bakłażany, papryka, kalafior, to warzywa, które jeszcze do niedawna były uważane za dość egzotyczne, a dziś już powszechnie występują na polskich stołach. Ilu z nas zdaje sobie jednak sprawę, że w Poznaniu można było je kupować na Rynku Jeżyckim już kilka lat po II wojnie światowej? A to wszystko dzięki kilkudziesięcioosobowej grupie emigrantów z Bułgarii, zajmujących się warzywnictwem.

Flaga Bułgarii. Źródło: Wikimedia.

W Bułgarii na przełomie XIX i XX wieku zaobserwować można było spory ruch emigracyjny o podłożu ekonomicznym. Wsie były przeludnione, a gospodarstwa zbyt małe, żeby utrzymać całe rodziny. Stąd wielu Bułgarów zmuszonych było wyjechać „za chlebem”. Wyjeżdżali głównie do Niemiec, Austro-Węgier, Francji, Rumunii, Czech, obu Ameryk i Australii. Niewielka grupa Bułgarów dotarła także na ziemie polskie. W okresie międzywojennym w Polsce przebywało kilkuset przedstawicieli tej narodowości. Kilku z nich osiedliło się również w Poznaniu. W okresie II wojny światowej było ich ok. 60, sprowadzeni tutaj przez

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...