Dzisiejszy tekst dedykuję wytrawnej i wszechstronnej humanistce, znakomitej anglistce i utalentowanej pisarce - Jagodzie Ratajczak
Legenda króla
Władysława III Warneńczyka przerosła jego rzeczywiste dokonania. Trudno się
jednak dziwić, skoro pożegnał się z tym światem w wieku zaledwie dwudziestu
lat. Dzięki swojej bohaterskiej śmierci na polu bitwy pod Warną w 1444 roku,
przeszedł do legendy jako ostatni krzyżowiec Europy. Czy rzeczywiście król
zginął pod Warną? Sława, jaką cieszył się ten młody władca, urosła do takich
rozmiarów, że nie uwierzono w jego śmierć. Byli tacy, którzy przysięgali, że
widzieli króla w Konstantynopolu, na Synaju, czy na portugalskiej Maderze.
Młodszy brat króla – Kazimierz Jagiellończyk, zwlekał z koronacją aż trzy lata,
czekając na wieści o losie starszego brata (choć nie był to jedyny powód
zwłoki). Co jednak ma wspólnego bitwa po Warną z Poznaniem? Jak się okazuje, ma
i to sporo. W Poznaniu bowiem pojawili się samozwańcy, podający się za cudem
ocalonego króla. Zjawisko zwane samozwańcami nie jest więc wyłącznie rosyjską
specyfiką. Dlaczego fałszywi królowie pojawili się właśnie w Poznaniu? Otóż,
mało który