Poznańskie koziołki

czwartek, 28 marca 2013

Wesołych Świąt

Zbliżają się święta wielkanocne, chciałbym więc złożyć wszystkim Czytelnikom, Miłośnikom bogatej przeszłości Poznania, współpracownikom oraz wszystkim poznaniakom i Poznańczykom, najserdeczniejsze życzenia. Życzę wszystkim wesołych, rodzinnych, ciepłych i słonecznych świąt, smacznego jajka, mokrego dyngusa, a przede wszystkim szybkiego nadejścia upragnionej przez wszystkich wiosny. 

Kolejny tekst na na blogu ukaże się w niedzielę, 7 kwietnia. 

Maciej Brzeziński


niedziela, 24 marca 2013

Książka w renesansowym Poznaniu


Po wynalezieniu ruchomych czcionek drukarskich przez Johannesa Gutenberga w 1455 roku (choć niektórzy historycy uważają, że to nie on je wynalazł), Europa wkroczyła w nową epokę. Ceny książek spadły, a czytelnictwo się upowszechniło, co doprowadziło do rozwoju nauki, swobodnej wymiany myśli, a także umożliwiło rozprzestrzenienie się reformacji kilkadziesiąt lat później. Właściwie, to data wydrukowania pierwszej księgi przez mistrza Gutenberga (którą była oczywiście Biblia), wyznaczać powinna koniec średniowiecza, a nie rok 1453 – zdobycie Konstantynopola przez Turków, czy 1492 – przybycie trzech karawel Krzysztofa Kolumba do Ameryki. Przenieśmy się jednak do Poznania.

Źródło: Wikimedia.

Już w średniowieczu powstało w Poznaniu kilka bibliotek (zainteresowanych odsyłam do tekstu Książka w średniowiecznym Poznaniu. Były to oczywiście biblioteki kościelne – przy parafiach św. Marcina, św. Wojciecha i

niedziela, 17 marca 2013

Świat, którego już nie ma - Bambrzy na poznańskich Ratajach

Dziś, po raz kolejny mam przyjemność zaprezentować tekst Pani Agnieszki Wiśniewskiej – absolutnej rekordzistki jeśli chodzi o liczbę publikowanych artykułów na tym blogu! Tym razem Pani Agnieszka napisała bardzo osobisty tekst poświęcony Ratajom – dzielnicy, z którą jest związana od wielu lat. Będzie to historia o rodzinach bamberskich, które zamieszkiwały Rataje i Żegrze - te podpoznańskie niegdyś wsie. Pani Agnieszka przedstawiła nie tylko historię bamberskiego osadnictwa na tym terenie, ale także opisała ich zwyczaje, życie codzienne i ocalałe budynki, które zresztą sama sfotografowała. Tekst jest dość długi, ale też niezwykle interesujący. Zapraszam więc do lektury.  
    
„Mój związek z Ratajami rozpoczął się czternaście lat temu. Od samego początku spacerując między betonowymi budynkami tu i ówdzie zauważałam nie pasujące do blokowiska ciekawe obiekty. Dla tych co nie pochodzą z Poznania lub nie znają historii dzielnicy napiszę, że nie wyrosła ona na pustkowiu lecz w

niedziela, 10 marca 2013

"Wichrzyciele i warchoły", czyli Marzec'68 w Poznaniu


Demonstracje studenckie, które rozpoczęły się w Warszawie, a później przetoczyły przez największe miasta w Polsce spowodowały, że marzec roku 1968 należał do wyjątkowo gorących. Uczestnicy tamtych wydarzeń byli pierwszym pokoleniem urodzonym już po wojnie. Nie domagali się likwidacji ustroju PRL, a jedynie poszerzenia zakresu wolności i tego, co później nazwano „socjalizmem z ludzką twarzą”. Nie da się jednak omówić wydarzeń marcowych bez omówienia sytuacji politycznej w owym czasie. Nas przede wszystkim będzie jednak interesować Poznań w tych gorących, marcowych dniach.

Władysław Gomułka, od 1956 roku I sekretarz KC PZPR, już krótko po wyniesieniu do władzy, zaczął wycofywać się z prób liberalizacji ustroju, których symbolem był „polski październik” 1956 roku, choć o powrocie do stalinizmu nie mogło być mowy. Czołowe stanowiska w państwie przejmowali „dogmatycy”, czyli zwolennicy twardego kursu w partii, natomiast „rewizjoniści”, a więc ludzie opowiadając się za dalszą liberalizacją stosunków politycznych, byli spychani na margines. W latach 60. powstała nowa, nieformalna

niedziela, 3 marca 2013

Apel

Drodzy i Szanowni Czytelnicy!

Już niedługo obchodzić będziemy 45. rocznicę wydarzeń, które przeszły do historii jako Marzec'68. W Poznaniu, w dniach 12 - 16 marca 1968 roku, studenci największych poznańskich uczelni w geście solidarności z ich koleżankami i kolegami z Warszawy i innych polskich miast, wyszli na ulice i zorganizowali manifestacje, żądając wolności słowa i zgromadzeń, protestując przeciw łamaniu prawa i zdjęciu z afisza warszawskiego Teatru Narodowego "Dziadów" Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka.

Pozostałości Poznańskiej Twierdzy Fortowej - Fort I

Jest mi niezmiernie miło przedstawić Państwu kolejny, trzeci już artykuł autorstwa bardzo aktywnej współpracowniczki – Pani Agnieszki Wiśniewskiej. Kto regularnie śledzi kolejne wpisy na blogu, z pewnością zorientuje się, że teksty Pani Agnieszki koncentrują się wokół wojennej przeszłości Poznania. Cieszy mnie niezmiernie fakt, iż Pani Agnieszka łamie stereotypy, bo kto w końcu powiedział, że kobieta nie zna się na wojskowości? Zapraszam więc do kolejnego artykułu Pani Agnieszki o Forcie I dawnej twierdzy poznańskiej.

„Fort I jest jednym z dziewięciu fortów głównych, znajdujących się w Poznaniu. Powstał na Starołęce i stanowił wariant standardowego artyleryjskiego fortu głównego opracowanego w 1875 roku. Blokował dolinę Warty i został zbudowany w południowo -wschodniej części pasa fortecznego, na szczycie wzniesienia pomiędzy linią kolejową Poznań-Kluczbork, a drogą Poznań-Czapury. W jego sąsiedztwie znajdował się Fort Główny II na Żegrzu oraz Fort Pośredni IXa na Dębcu. Fort I powstał w latach 1878-

niedziela, 24 lutego 2013

Alianckie naloty na Poznań


Poznań, mimo, że do początku 1945 roku znajdował się daleko poza zasięgiem operacji wojennych, nie uniknął kilkakrotnego bombardowania. Dlaczego jednak alianci zdecydowali się zbombardować to miasto? Leżało przecież bardzo daleko od baz lotniczych zachodnich aliantów, nie stanowiło liczącego się ośrodka niemieckiego potencjału wojennego, ani rejonu koncentracji wojsk niemieckich. Stolica Wielkopolski była jednak istotnym centrum zaopatrzeniowym dla frontu wschodniego, a ponadto miasto stanowiło ważny węzeł komunikacyjny na linii wschód-zachód, co w 1944 roku w obliczu przygotowywanej inwazji na północną Francję, nie było bez znaczenia. Niemcy bowiem mogliby szybko przerzucić wojska z frontu wschodniego na zachodni, a zniszczenie węzła komunikacyjnego w Poznaniu, znacznie utrudniłoby tę operację. Prócz tego, stolica Wielkopolski posiadała obiekty o znaczeniu strategicznym, a mianowicie lotnisko Ławica, zakłady DWM (Deutsche Waffen Und Munitionswerke) czyli dawna fabryka Cegielskiego, zakłady lotnicze Focke-

niedziela, 17 lutego 2013

Budynki pokawaleryjskie w Poznaniu, czyli od koszar do osiedla


Dziś mam przyjemność zaprezentować kolejny tekst Pani Agnieszki Wiśniewskiej, która całkiem niedawno zadebiutowała na „Poznańskich Historiach” artykułem o Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli (link:http://www.poznanskiehistorie.blogspot.com/2013/01/zachowac-w-pamieci-miniony-czas-czyli-o.html), a już zdążyła napisać kolejny tekst, tym razem o budynkach dawnych koszar na Osiedlu Ułańskim. Cieszy mnie ta aktywność Pani Agnieszki i z niecierpliwością czekam na kolejne teksty Jej i innych współpracowników. Każdy, kto mam pomysł na tekst opowiadający o historii Poznania, jest mile widziany na „Poznańskich Historiach”. Zapraszam do lektury.

„W drugiej połowie XIX wieku rozpoczęto w Poznaniu budowę nowych fortów, a wraz z nią budowano nowe koszary. Te już istniejące stały się niewystarczające. Nowoczesny kompleks koszarowy powstał

niedziela, 10 lutego 2013

Jego Królewska Mość Mikołaj Rychlik


Dzisiejszy tekst dedykuję wytrawnej i wszechstronnej humanistce, znakomitej anglistce i utalentowanej pisarce - Jagodzie Ratajczak

Legenda króla Władysława III Warneńczyka przerosła jego rzeczywiste dokonania. Trudno się jednak dziwić, skoro pożegnał się z tym światem w wieku zaledwie dwudziestu lat. Dzięki swojej bohaterskiej śmierci na polu bitwy pod Warną w 1444 roku, przeszedł do legendy jako ostatni krzyżowiec Europy. Czy rzeczywiście król zginął pod Warną? Sława, jaką cieszył się ten młody władca, urosła do takich rozmiarów, że nie uwierzono w jego śmierć. Byli tacy, którzy przysięgali, że widzieli króla w Konstantynopolu, na Synaju, czy na portugalskiej Maderze. Młodszy brat króla – Kazimierz Jagiellończyk, zwlekał z koronacją aż trzy lata, czekając na wieści o losie starszego brata (choć nie był to jedyny powód zwłoki). Co jednak ma wspólnego bitwa po Warną z Poznaniem? Jak się okazuje, ma i to sporo. W Poznaniu bowiem pojawili się samozwańcy, podający się za cudem ocalonego króla. Zjawisko zwane samozwańcami nie jest więc wyłącznie rosyjską specyfiką. Dlaczego fałszywi królowie pojawili się właśnie w Poznaniu? Otóż, mało który

niedziela, 3 lutego 2013

Poznań w latach Wielkiej Wojny


Pewien popularny slogan głosił, że w 1914 roku Europa popełniła samobójstwo. Ciężko się z tym nie zgodzić. Świat ukształtowany po rewolucji francuskiej i wojnach napoleońskich, rozpadł się w wyniku I wojny światowej, zwanej też „Wielką Wojną”. Stulecie pomiędzy kongresem wiedeńskim, a wybuchem wojny, było chyba najspokojniejszym okresem w dziejach Europy. W 1914 roku zakończyła się „Belle Epoque”, a cztery lata później wiek dziewiętnasty ostatecznie przeszedł do historii. Upadły stare imperia i stary świat. 

Cesarz Wilhelm II we francuskiej karykaturze, źródło: Wikimedia.

Rywalizacja wielkich mocarstw w drugiej połowie XIX wieku, doprowadziła w końcu do masowej rzezi na polach bitew starego kontynentu. Francja nie mogła darować Niemcom klęski z 1870 roku i żądała rewanżu, Wielka Brytania nie zamierzała tolerować szybkiego rozwoju floty Cesarstwa Niemieckiego, ani zdobywania nowych kolonii przez to państwo. Rosja rywalizowała z Austro-Węgrami o wpływy na

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...