Poznańskie koziołki

niedziela, 17 lutego 2013

Budynki pokawaleryjskie w Poznaniu, czyli od koszar do osiedla


Dziś mam przyjemność zaprezentować kolejny tekst Pani Agnieszki Wiśniewskiej, która całkiem niedawno zadebiutowała na „Poznańskich Historiach” artykułem o Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli (link:http://www.poznanskiehistorie.blogspot.com/2013/01/zachowac-w-pamieci-miniony-czas-czyli-o.html), a już zdążyła napisać kolejny tekst, tym razem o budynkach dawnych koszar na Osiedlu Ułańskim. Cieszy mnie ta aktywność Pani Agnieszki i z niecierpliwością czekam na kolejne teksty Jej i innych współpracowników. Każdy, kto mam pomysł na tekst opowiadający o historii Poznania, jest mile widziany na „Poznańskich Historiach”. Zapraszam do lektury.

„W drugiej połowie XIX wieku rozpoczęto w Poznaniu budowę nowych fortów, a wraz z nią budowano nowe koszary. Te już istniejące stały się niewystarczające. Nowoczesny kompleks koszarowy powstał
pierwotnie dla 2. Pułku Huzarów; pomiędzy ówczesną wsią Jeżyce a Bartholdowem, w zachodniej części pierścienia twierdzy.

Koszary zaprojektował inżynier architekt Schneider II, który był inspektorem budowlanym dla garnizonu poznańskiego w Inspekcji Budowlanej V Korpusu Armijnego.
Koszary składały się z trzech części: dwóch mieszkalnych i gospodarczej. Budowano je w trzech etapach. W części mieszkalnej wzniesiono trzy niskie budynki  o konstrukcji szachulcowej. W budynkach mieściły się sale żołnierskie, a także pomieszczenia oficerskie i podoficerskie. Na poddaszu były pomieszczenia gospodarcze. Pośrodku koszar znajdował się większy budynek, przeznaczony dla 131 żołnierzy. W nim znajdowały się też: wartownia, areszt i mieszkania lekarzy. Naprzeciwko dużego budynku koszarowego zbudowano murowany  budynek gospodarczy, w którym znajdowała się łaźnia pułkowa, kantyna wraz z mieszkaniem prowadzącego kantynę, oraz kuchnia  z jadalniami dla podoficerów i żołnierzy. Obok wzniesiono budynek kwatermistrzostwa, w którym mieściły się kancelarie kwatermistrzowskie i magazyny pułkowe.

Na terenie koszar w kolejnych etapach budowy powstały stajnie o konstrukcji szachulcowej z murowanymi ujeżdżalniami, wozownia, kuźnia, lazaret koni oraz magazyn. Stajnie mieściły 432 konie, lecz z czasem stało się to niewystarczające. Wybudowano więc kolejny ciąg stajni przeznaczony dla 292 koni. Stajnie te były w całości murowane. W tym samym czasie wzniesiono wozownię i mały budynek magazynowy.
Na placu po wschodniej stronie części gospodarczej powstały budynki mieszkalne dla rodzin podoficerów. Dalej na północ wzniesiono jednokondygnacyjny budynek, w którym powstało kasyno oficerskie. Pod koniec XIX wieku wybudowano pomieszczenia dowództwa pułku ( gabinety dowódcy, jego zastępcy, adiutanta pułku i kancelarii).
Część mieszkalna koszar posiadała 58 izb żołnierskich i mogła pomieścić około 620 żołnierzy. Dotrwała  ona do 1918 roku., czego nie można powiedzieć o ujeżdżalni i kasynie oficerskim. W międzyczasie trwały liczne modernizacje obiektów.
Kompleks koszarowy posiadał kanalizację a wodę czerpano ze studni. Pomieszczenia były ogrzewane piecami kaflowymi. Koszary otoczone były ceglanym murem.

W latach 1890-1892 obok koszar 2. Pułku Huzarów wybudowano kolejny kompleks koszarowy dla oddziału taborów. W ponad trzydziestu izbach żołnierskich mogło pomieścić się około 300 żołnierzy. W tej części znajdowały się też mieszkania dla oficerów i podoficerów.
Od 1913 roku rozpoczęto budowę nowego kompleksu koszarowego. Miały w nim zamieszkać oddziały taborowe. Był w całości murowany; posiadał dwa budynki koszarowe ( większy dla pododdziałów a mniejszy dla dowództwa), krytą ujeżdżalnię, dwie stajnie, wozownię, kuźnię i budynki gospodarcze.

Po I wojnie światowej koszary przejęła kawaleria wielkopolska. Stacjonowały tam: 15. Pułk Ułanów Poznańskich, 7. Pułk Strzelców Konnych Wielkopolskich i 7. Dywizjon Taborów. Budynki przejęte od oddziałów pruskich były w bardzo dobrym stanie, mimo, że liczyły już ponad 30 lat. 28 grudnia 1918 roku w koszarach kawalerii powstał oddział Konnych Strzelców Straży Miasta Poznania. W czasie trwania powstania wielkopolskiego z oddziału tego powstał pułk Dowództwa Głównego Sił Zbrojnych.  Nadało mu nazwę 1. Pułku Ułanów Wielkopolskich, a po kolejnych zmianach ostatecznie stał się 15. Pułkiem Ułanów Poznańskich.
15 listopada 1918 roku Rada Miejska Poznania wprowadziła polskie nazewnictwo ulic. I tak ulice graniczące z koszarami zmieniły nazwy. Ulica Augusty – Wiktorii , stała się Grunwaldzką, Kavalleriestrasse - ulicą Ułańską, a Dorotheenstrasse - Wojskową. Na przełomie 1919 i 1920 roku w koszarach przy ulicy Grunwaldzkiej stacjonowały przejściowo m.in. pododdziały 2. Pułku Ułanów Wielkopolskich, przemianowane później na 16. Pułk Ułanów Wielkopolskich. 

 Po zakończeniu wojny polsko- sowieckiej  Poznań stał się miastem, w którym stacjonowały dwa pułki kawalerii. Lecz powstał problem; jak pomieścić w jednym kompleksie wszystkie pododdziały tych formacji. Po 1924 roku 7. Pułk Strzelców Konnych w związku z trudnością w zakwaterowaniu nowych pododdziałów przy ulicy Grunwaldzkiej przeniósł część pododdziałów do dawnego pruskiego fortu Grolmana, zwanego później Redutą Przemysława.
W grudniu 1925 roku przy Grunwaldzkiej w trzech blokach koszarowych przeznaczonych dla  około 300 żołnierzy zakwaterowanych było 49 podoficerów i 444 żołnierzy szeregowych.
Warunki dla ułanów i strzelców konnych nie były najlepsze. Izby żołnierskie w koszarach były przepełnione i urządzone bardzo skromnie. Każdy żołnierz posiadał metalowe łóżko z siennikiem wypełnionym słomą, którą wymieniano dwa razy w roku; drewnianą szafkę na przybory osobiste, oraz sprzęt do konserwacji obuwia i szczotki do czyszczenia koni. W każdej sali był też drewniany stół i taborety. Żołnierze posiadali też drewniane szafy do przechowywania mundurów, lecz z braku miejsca znajdowały się na strychach. Do ogrzewania izb służyły piece kaflowe. Lance oraz karabinki kawaleryjskie z bagnetami przechowywano na korytarzach w drewnianych stojakach.
Pomimo przebywania tak dużej liczby ludzi na stosunkowo małej przestrzeni dużą wagę przywiązywano do dbałości o stan zdrowia ułanów oraz o właściwe warunki sanitarne. Często odbywały się przeglądy lekarskie łącznie z profilaktyką. Rekruci, którzy trafiali do pułków byli szczepieni przeciwko ospie i durowi. 15. Pułk Ułanów miał zarządzaną raz w tygodniu kąpiel w łaźni pułkowej, natomiast pododdziały 7. Pułku Strzelców Konnych korzystały z łaźni garnizonowej przy Tamie Garbarskiej. Raz na kwartał dokładnie były czyszczone izby żołnierskie. Wielu rekrutów pochodziło ze wsi ze wschodnich rejonów kraju, w których brak było elektryczności czy bieżącej wody. W koszarach mogli mieszkać w oświetlonych elektrycznym oświetleniem salach żołnierskich, mieli dostęp do bieżącej wody i przede wszystkim do stałej opieki medycznej.
Również wojskowe konie miały opiekę weterynaryjną oraz przestronne i jasne stajnie.
W dniu imienin marszałka Józefa Piłsudskiego19 marca 1929 roku podczas uroczystości  koszary 15. Pułku Ułanów Poznańskich otrzymały jego imię.

Pod koniec sierpnia 1939 roku po mobilizacji alarmowej oddziały Wielkopolskiej Brygady Kawalerii wyruszyły do walki w kampanii wrześniowej w obronie ojczyzny.

Osiedle Ułańskie. Nowe budynki w sąsiedztwie zrewitalizowanych budynków koszarowych. Źródło: Wikimedia.

Dziś po dawnych koszarach pozostało kilka budynków. W rejonie ulic: Grunwaldzkiej, Ułańskiej i Wojskowej powstało „Osiedle Ułańskie” – osiedle domów wielorodzinnych nawiązujące architekturą do budownictwa koszarowego”.

Agnieszka Wiśniewska


Źródło:
Juliusz S. Tym, Dzieje Poznańskich Koszar Kawaleryjskich, w: „Za mundurem…”, „Kronika Miasta Poznania”, nr 1, 2005  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...