Poznańskie koziołki

niedziela, 12 marca 2017

Franciszek Dobrowolski (1830 - 1896), prawnik, dziennikarz, patriota

Zapraszam do lektury nowego tekstu przesłanego przez Pana Pawła Gluglę. Tym razem Pan Paweł zaprezentował nam artykuł z „Kuriera Lwowskiego” poświęcony Franciszkowi Dobrowolskiemu, dziennikarzowi, redaktorowi naczelnemu „Dziennika Poznańskiego” i dyrektorowi Teatru Polskiego. 


F
ranciszek Dobrowolski w XIX wieku był naczelnym redaktorem Dziennika Poznańskiego i zaliczany był  do najwybitniejszych publicystów polskich. Przez długie lata był najgorętszym szermierzem sprawy narodowej w Wielkopolsce.

Urodzony w 1830 r., ukończył naukę w gimnazjum w Płocku, poczym udał się na uniwersytet w Moskwie, gdzie jako słuchacz prawa kolegował ze znanym petersburskim prawnikiem i krytykiem Włodzimierzem Spasowiczem. Po uzyskaniu patentu prawniczego wstąpił do służby rządowej w Królestwie Polskim w 1850 r., a odbywszy aplikację sądową, urzędował najpierw w sądzie powiatowym w Kowalu, następnie w Brzezinach, a później w Warszawie, jako sekretarz dziesiątego rządzącego senatu. Podczas powstania 1863 roku był naczelnikiem powiatu rawskiego, dwukrotnie członkiem rządu narodowego, a w przerwie ministrem spraw  wewnętrznych.

1. Franciszek Dobrowolski.

Aresztowany 1. marca 1864 r. wywieziony został na wygnanie do guberni woroneskiej, do miasta Nowochopiórska, skąd pozwolono mu wrócić we wrześniu 1865 r. Wskutek zeznań aresztowanych w cytadeli warszawskiej, wykryto jego wybitne działanie podczas powstania. Zagrożony ponownym aresztowaniem i prawdopodobnie daleko surowszą karą, aniżeli nią była pierwsza, emigrował za granicę Królestwa Polskiego i osiadł w Dreźnie, gdzie zajmował się lekcjami języka i literatury polskiej. W r. 1870 uzyskał w Dreźnie obywatelstwo saskie. W kolonii polskiej w stolicy Królestwa saskiego wkrótce zajął wybitne stanowisko i zawiązał ścisłe stosunki przyjacielskie z Józefem Kraszewskim. Tutaj rozpoczął także swoją działalność publicystyczną. Z pod jego pióra wychodziły w tym czasie znakomite korespondencje Dziennika Poznańskiego o stosunkach rosyjskich, których był doskonałym znawcą. Korespondencje te, oraz cała jego działalność w Dreźnie, zwróciły na niego uwagę obozu, który stał poza Dziennikiem Poznańskim i sprawiły, że za radą Józefa Kraszewskiego powierzono mu naczelną redakcję tego pisma od 1. stycznia 1871 r. Na tym stanowisku Franciszek Dobrowolski od razu zajął nader wybitne stanowisko w społeczeństwie wielkopolskim, które też do zgonu zajmował.

Gdy przybył do Poznania, musiał walczyć z licznymi trudnościami, aby wyrobić sobie i zawodowi dziennikarskiemu w ogóle należne mu stanowisko. Panowały wtedy w Poznaniu takie stosunki, że bez osobnego pozwolenia nie wpuszczano dziennikarzy na posiedzenia towarzystw i zebrań publicznych; potrzeba było twardej walki, nim Dobrowolskiemu pozwolono, jako dziennikarzowi, uczestniczyć w walnych zebraniach centralnego Towarzystwa wyborczego na Wielkie Księstwo Poznańskie. Na zebraniach tych bywał urzędnik policji pruskiej, polskiego dziennikarza nie chciano na nie dopuścić. Ale na swym wybitnym stanowisku kierownika pisma nie poprzestał, uważając swoje stanowisko dziennikarza jako pole szerokiej działalności obywatelskiej. Odegrał też w Wielkopolsce rolę stróża i szermierza praw narodowych, a rolę tę spełniał gorliwie i czujnie, przestrzegając przed każdym zamachem nieprzyjaciela. Nie było od lat sprawy publicznej, którą by się nie zajął. Gdy jedni rozpaczali, a inni zakładali ręce bezczynnie, on, niestrudzony, powoływał ich do czynu, a gdy ludzi zabrakło, sam sprawę brał w swoje ręce.

2. "Dziennik Poznański".

Przy tym Dobrowolski był w Poznaniu przez długie lata szermierzem postępowych haseł. Przybył do stolicy Wielkopolski w czasie, kiedy ultramontanizm z prusofilskim pokostem usiłował zdusić wszelkie narodowe porywy i obywatelską samodzielność. Jemu za zawdzięcza Księstwo i w ogóle zabór pruski, że reakcja nie zwyciężyła wtedy, że ultramontanizm pruski nie pogrzebał idei narodowej.

Po roku 1870 aż do czasów walki kulturalnej wrzała w Wielkim Księstwie Poznańskim zacięta walka pomiędzy obozem postępowo-narodowym, a reakcyjno-ultramontańskim. Dobrowolski stał się od razu przywódcą obozu narodowego, umiał koło siebie zgromadzić postępowe żywioły i wtedy to oddał sprawie narodowej istotne usługi. Gdy jednak zawrzała walka kulturalna w  Księstwie i gdy ówczesny kanclerz niemiecki, a nieprzejednany wróg Polaków, Bismarck, usiłował w kościele złamać i skruszyć narodowe podstawy ludności polskiej, Dobrowolski zaprzestał walki z obozem ultramontańskim i stworzywszy z nim „modus vivendi” - uderzył na wspólnego wroga.

W ostatnich dopiero latach, jakkolwiek ostatecznie Dobrowolski nie stał się bezwzględnym wielbicielem nowego kursu to przecież nie znalazł dość energii w sobie, ażeby stanąć na swym dawnym postępowym stanowisku, a kiedy odłam młodych założył własny swój organ, występując surowo przeciw ugodowcom i klerykałom, Dobrowolski znalazł się w szeregu przeciwników postępowców i ludowców.

3. Teatr Polski w Poznaniu (1910 r.).

Mimo wyczerpujących siły człowieka zajęć redaktorskich, Franciszek Dobrowolski znajdował zawsze dość czasu, aby występować jako obywatel, w najszerszym tego słowa znaczeniu. Należał on do wszystkich prawie towarzystw, jakie w Poznaniu wówczas istniały. Był sekretarzem Centralnego Towarzystwa Wyborczego na Wielkie Księstwo Poznańskie, a właściwie jego kierownikiem, tak, że wywierał bardzo poważny wpływ na wybór posłów; był prezesem komitetu wyborczego na miasto Poznań, członkiem dyrekcji Towarzystwa Pomocy Naukowej dla dziewcząt polskich i wielu innych Towarzystw narodowo-polskich.

Od 1895 r. zarządzał też teatrem polskim w Poznaniu, chociaż na tym polu spotkał się z niemałą opozycją. Przez kilkanaście lat wysyłał biedne dzieci poznańskie na kolonie feryjne, co roku urządzał „Gwiazdkę” dla biednych dzieci - słowem do każdego patriotycznego i filantropijnego dzieła przykładał  swoją pomocną dłoń.

4. Grób Dobrowolskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan.

W styczniu 1896 r. Dobrowolski obchodził 25-letni jubileusz zawodu dziennikarskiego, a w przeddzień jego śmierci nadszedł do Poznania dyplom członka honorowego Lwowskiego Towarzystwa Dziennikarzy Polskich.

Paweł Glugla

Źródło:

Dodatek do „Kurjera Lwowskiego”, nr 194 z 13 lipca 1896, s. 1.

Źródło fotografii:

1.By NN (genealogia.okiem.pl) [Public domain], via Wikimedia Commons
2. By Dziennik Poznański [Public domain], via Wikimedia Commons
3. http://fotopolska.eu/252228,foto.html
4. By MOs810 (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 4.0-3.0-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0-3.0-2.5-2.0-1.0)], via Wikimedia Commons

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...